x

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Strona użytkownika: DZIUBEK BAND

Podstawowe informacje

DZIUBEK BAND

Telefon komórkowy: 501028385

Znajdziesz mnie na:

Ocena: 4.9 6 1 / 19
Głosuj
p

Recenzja z koncertu na warszawskim Ursynowie

Kolejne spotkanie w ramach edycji „Muzyczne lato na Ursynowie” (23 lipca 2013)
Repertuar niedzielnego koncertu stanowiły światowe przeboje gwiazd estrady i popularne  piosenki polskie, głównie  Ireny Jarockiej i Andrzeja Zauchy, zaaranżowane przez Mariusza Dziubka i wirtuozowsko wykonane w stylu najlepszych amerykańskich orkiestr jazzowych.

 

W minioną niedzielę odbył się kolejny koncert w ramach cyklu „Muzyczne Lato na Ursynowie”. Bigband pod dyrekcją Mariusza Dziubka przedstawił polskie i światowe przeboje w swingujących aranżacjach w koncercie musicalowym zatytułowanym „Dziubek Big Band Show”. Jak zwykle, licznie dopisała ursynowska publiczność.

Repertuar niedzielnego koncertu stanowiły światowe przeboje gwiazd estrady i popularne  piosenki polskie, głównie  Ireny Jarockiej i Andrzeja Zauchy, zaaranżowane przez Mariusza Dziubka i wirtuozowsko wykonane w stylu najlepszych amerykańskich orkiestr jazzowych.

„Dziubek Band” to jeden z najciekawszych polskich bigbandów. Skład zespołu tworzą wszechstronnie wykształceni muzycy, absolwenci Akademii Muzycznej we Wrocławiu i Katowicach z którymi wystąpiło troje niezwykle utalentowanych wokalistów: Dorota Kołodziej, Joanna Trembecka i Jacek Zamecki.

Pomimo zaledwie kilkuletniego stażu „Dziubek Band” może pochwalić się licznymi sukcesami. Regularnie koncertują, z powodzeniem wzięli udział w kilku telewizyjnych programach typu talent show, zostali także zaproszeni przez prezydenta Wrocławia do występu podczas balu charytatywnego dla prawie 1500 osób. Kilkukrotnie występowali już w Warszawie, ale koncert podczas Muzycznego Lata na Ursynowie był ich pierwszym plenerowym występem w stolicy.

Największemu wydarzeniu kulturalnemu weekendu  towarzyszyło duże zainteresowanie mediów, jak zwykle dopisała także wspaniała frekwencja (blisko 1000 osób). Scena pod ursynowskim ratuszem wpisuje się na stałe w konwencję muzycznego lata na Ursynowie – i bez wątpienia rozwiązanie to zyskało aprobatę i sympatię mieszkańców.  Koncert zakończyły bisy i owacja na stojąco.

więcej
p

Komentarze po programie Must Be The Music

- Panowie, dowodzicie tego, że żywych ludzi nie da się zastąpić żadnymi samplami, żadną elektroniką, i tak będzie zawsze.

W trzecim, przedostatnim półfinale czwartej edycji Must Be The Music zaprezentowało się ośmiu wykonawców, z których widzowie wybrali kolejną dwójkę finalistów. Jako pierwsi na scenę wyszli członkowie zespołu Dziubek Band, którzy wykonali mix piosenek Moloko i Skrillexa.

Znakomicie napisane, świetnie zagrane, bardzo dobrze zgrane rury, za przeproszeniem - stwierdził Adam Sztaba. Panowie, co za występ, pierwszy występ, a ja już spocony jestem, zaraz będzie musiał przyjść mejkap, żeby otrzeć pot z mojego czoła. Genialny pomysł, świetne wykonanie! - dodał Łozo.

więcej
p

Recenzja z Gali Operetki od wroclove.info

W ubiegłą niedzielę, słynna uniwersytecka Aula Leopoldina, wypełniła się wielbicielami dobrze znanych, naładowanych emocjami melodii. Odbył się tam koncert muzyki filmowej i musicalowej.

Pod batutą Mariusza Dziubka, wystąpiła Orkiestra Kameralna, a za mikrofonem stanął damsko-męski kwartet.

Repertuar był dosyć różnorodny. Trzon stanowiły melodie z polskich produkcji:„Noce i dnie”, „Stawka większa niż życie” czy „Vabank”. Orkiestra Kameralna sprawdziła się w filmowym repertuarze bez zarzutu. Oprócz klasycznych wykonań, usłyszeliśmy kilka utworów w nowych aranżacjach. Ścieżka dźwiękowa z filmu „Misja”, wykonana przez Roberta Kamalskiego na saksofonie sopranowym (a nie jak pierwotnie, na oboju) – bardzo udana.

Setlista obfitowała też w klasyki musicalowe i operetkowe. „Memory” z musicalu „Koty” Andrew Lyold Webbera (notabene mistrza gatunku) wykonała Joanna Horodko, a ognistego „Czardasza Silvii” z „Księżniczki czardasza” – Renata Drozd, zakańczając go krótkim, efektownym tańcem.

Specjalne gratulacje należą się Kamilowi Pękale, za wykonanie tematu ze światowej superprodukcji„Gladiator”. Utwór napisany jest w fikcyjnym języku, będącym połączeniem m.in. aramejskiego, hebrajskiego oraz greki i łaciny. Wymyśliła go Lisa Gerard (oryginalna wykonawczyni tematu) podczas swoich rzekomych rozmów z Bogiem. Jak się domyślam, niełatwo było przyswoić sobie tekst. Kwartetu dopełniał tenor Piotr Rafałko, który, miałam wrażenie, na scenie czuł się wyjątkowo swobodnie. Wykonał solo m.in. przebój„Sway” i zdecydowanie porwał publiczność, z które otrzymał w pełni zasłużone oklaski.

Podczas występu, także publiczność dopisała. Obszerna Aula była wypełniona po brzegi i sama, mimo że zjawiłam się ze sporym zapasem czasu, ledwo znalazłam miejsce. Wielbiciele filmowych klimatów żywo reagowali na solistów i trudno było nie zauważyć, że część widowni z półuśmiechem, nuciła ulubione melodie. Filmowe soundtracki mają to do siebie, że często wywołują określone emocje i wspomnienia. Chociażby dla tych emocji, warto było tam być.

Zgodnie z obietnicą, pod koniec koncertu artyści zaprezentowali 2 utwory, będące muzyczną zapowiedzią ich kolejnego występu: „Wymyśliłam Cię” i „Czarny Alibaba”. Ma być on hołdem dla, jak się już pewnie domyślacie, nieżyjących gwiazd polskiej estrady – Ireny Jarockiej i Andrzeja Zauchy. Na ten koncert zapraszamy 16 marca, ponownie do Auli Leopoldina.

Katarzyna Nowak

więcej
p

Udział w "Must be the music"

Zastanawialiśmy się, czy taka egzotyczna składanka różnych instrumentów i jeszcze z dyrygentem na dokładkę, ma szansę stanąć w konkury z zespołami rockowymi, wokalistami i innymi bardziej popularnymi składami... po tych wszystkich miłych opiniach i ciepłych słowach z gratulacjami z radością stwierdzamy, że TAAAAAAK :)

Wielkie podziękowania od wszystkich członków zespołu :)

więcej
p

Półfinał Must be the Music