x

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Nowości portalowe

Renata Przemyk w  poszukiwaniu  swojego miejsca….

Renata Przemyk w poszukiwaniu swojego miejsca….

Data dodania: 2012-12-08 23:39:16

Cały tydzień gdzieś podążamy, za czymś biegniemy. Przychodzi sobota- dzień odpoczynku i spędzania czasu w gronie rodzinnym, bardziej kameralnym. Zaczynamy szukać swojego miejsca i odnajdujemy je w… Wałbrzychu…


Tak, właśnie. W Wałbrzychu…Klub A’propos, punkt 20:00-Renata Przemyk-myślę: „wow! Idealny miejsce na chwile przy muzyce”.

Po godz. 20:00 pojawiła się Renata. Przywitały ją gromkie i gorące brawa. Atmosferę podsycały niesamowite światła: fioletowo-różowe. Artystka sama zaplanowała i wykonała aranżację do swojego występu. Tematem przewodnim było feng shui.  Przejścia pomiędzy piosenkami dopełniane były lirycznymi przemyśleniami, czasami swobodnymi żartami i tajemniczymi uśmiechami. Najbardziej charyzmatyczny głos w Polsce nie zawiódł swoich wiernych fanów. Repertuar był złożony: były zarówno utwory ze starszych płyt, jak i z najbliższego mojemu sercu krążka „Odjazd”. Szczególnie ucieszyłem się z „Zony” , „Ile kosztuje miłość” i „Niech mnie ktoś obudzi”. To zdecydowanie perełki na tej płycie.

Po każdym utworze Renata, jak to sama określiła „upiększała się” , zdejmując lub dodając jakąś część garderoby. Pod jej nogami leżała pokaźna walizka z której wyjmowała dodatki.

 

Całość scenografii z wystrojem klubu wyglądała fenomenalnie klub A’propos chyba pomyślał o mniejszych fanach, bowiem wszystkie ściany pokryte były lustrami. To właśnie w nich odbijała się artystka i jej ekipa. Znakomity sposób  na zapewnienie dobrej widoczności przy sali pełnej fanów.

Tuż przed godz. 22:00 koncert zbliżał się ku końcowi, jednak publiczność nie była skora do wypuszczenia Gwiazdy wieczoru, która nie pozostała dłużna. Na miłe zakończenie i tym samym pożegnanie usłyszeliśmy „Kochana”, który znany jest głównie w wersji duetu z Kasią Nosowską. Niezauważony nie pozostał także fakt, że Renata „upiększała” podczas występu nie tylko siebie, ale także każdy utwór: dźwiękami dzwonków, harmonią, gitarą…To zdecydowanie wszechutalentowana osoba!

Nie mogę także nie zwrócić uwagi na sam lokal. Nasuwa mi się tylko jedno słowo: piękny! Wspaniale wykończony, duża koncertowa sala, rewelacyjnie nagłośniona i oświetlona, wyborowe wino

 i stonowane kolory. Całe dzieło wieńczy zgrana ekipa-bardzo chętna do pomocy, uśmiechnięta, zadowolona. Ja również byłem zadowolony…

Cudowny  koncert Renaty Przemyk. Jestem pod ogromnym wrażeniem jej kunsztu, talentu muzycznego. Każda jej piosenka nosi w sobie głębokie przesłanie. Teksty są mistrzowskie. Wiem, co mówię. W końcu nie jestem laikiem, jeśli chodzi o poezję. Metamorfozy, epitety, onomatopeje, pleonazmy, a wreszcie zdania…Wszystko idealnie zgrane, perfekcyjnie dopasowane do głosu artystki. To jest prawdziwa sztuka, moi Państwo!

Na zakończenie występu Renata powiedziała, że wg feng shui każdy wraca do tego miejsca, z którego przyszedł. Coś w tym jest…

Ja na pewno tego wieczora znalazłem się w odpowiednim miejscu… I czasie… Myślę, że nie byłem jedyny…

 

Opracowanie recenzji i zdjęcia: Krzysztof Trefon

 

Zobacz wszystkie


Weź udział w konkursie albo kliknij na x aby od razu testować portal.