x

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Nowości portalowe

SILENTlive – Treści do wolności Waszego umysłu – RECENZJA PŁYTY

SILENTlive – Treści do wolności Waszego umysłu – RECENZJA PŁYTY

Data dodania: 2015-08-06 11:03:26

Takiego prologu jeszcze nie słyszałem na płycie rockowej, czułem się rzeczywiście jakbym płynął w przestworzach kosmosu oczekując na wielki wybuch, delikatnie sącząc z głośników dobrze nastrojony saksofon.  „Astronauta” wprowadza nas w „Pole magnetyczne” nie odczuwając tej zmiany. Mamy tutaj pełną kompilację między utworami.

Bardzo przemyślane teksty, odpowiednio dobrane utwory, szczególnie na etapie odsłuchu, na którym jestem  – „ to są treści do wolności Waszego umysłu”- zaczyna mnie przekonywać do dalszego słuchania płyty SILENTlive.

W kolejny numerze, który nosi niefortunną nazwę „Znieczulenie”- jest mocno i z przytupem. Tego właśnie oczekiwałem od albumu. Wokalista śpiewa że : „znieczulenie zaczyna działać”, owszem odpręża i jakby zagłębić się w tę metaforę, można uznać, że płyta nas nie „znieczuli” lecz nastroi na nieoczekiwane.

„Synergia”, utwór instrumentalny, którego nie możemy ominąć, bo przechodzi   do „Pana Ministra”, skrupulatnie opowiadając o władzy, która karmi nas kłamstwami wyrzucanymi przez rządzących. Temat na topie, jakby nie patrzyć. Ktoś mógłby rzec – życiowe, a i owszem. Z tekstem łatwo się utożsamiać.

Poprzez „Szczęście” jakim jest kolejny utwór, można zrozumieć, do czego dążą muzycy i jaki mają cel. Utwór jest pozytywny, pozwala wierzyć, że dotrą „do miejsca, gdzie są szczęśliwi ludzie, bo to oni pomogą im zwyciężyć… ”.

„ I co dalej”- niespełna minutowy utwór zmienia klimat na spokojniejszy, nostalgiczny. „Spacery codzienne” to z kolei na pozór spokojny utwór, który w refrenie pokazuje pazura poprzez zwiększenie tempa. Każdorazowa zmiana tempa jest przemyślana, instrumenty ze sobą współgrają i nie zagłuszają się   wzajemnie, do tego wstawki saksofonu, ledwo wyczuwalne, acz zauważalne finiszując na końcu utowru.

„Gmachy” to dla mnie zaskoczenie i prawdopodobnie dla Was również takim będzie. Chwytliwy kawałek z charakterystycznymi bębnami i świetnie brzmiącą gitarą. Dużo inspiracji z przełomu lat 70-tych i 80-tych, które  brzmią tutaj jak klasyki, na których się wychowałem, ale nie odwzorowują ich i nie naśladują.

Zespół nie improwizuje, tylko eksperymentuje z muzyką, bawią  się jak dzieci i czuć, że cieszą  się z tego. Wychodzi im to w pełni profesjonalnie i dojrzale.

Takim eksperymentem jest kawałek „Sprawy osobiste”, którego źródło tkwi w klasyce popu lat osiemdziesiątych i w najlepszym alternatywnym rocku z riffami, gdzie słychać gitarowe sprzężenia, co sprawia wrażenie, że wzmacniacze w studiu były maksymalnie wykorzystane.

Warto znów pochwalić perkusję i gitarzystów, którzy wraz z wokalem pokazują, jakiego kopa może dać prawie sześcio – minutowy kawałek, który bez wątpienia  jest moim faworytem na tej płycie.

Liryczne „Dinozaury”, melodyjne i z nieprawdopodobnie dobrym tekstem,  muzyką, która zauroczy niejednego popowego maniaka, którego rock leży daleko od ulubionego stylu muzycznego. Dodam, że wersja „string” na CD2 jest o wiele bardziej nastrojowa  :)

„Powrót do przyszłości” słuchałem dwa razy, nie dlatego, że go nie słyszałem, lecz z powodów czysto prozaicznych – jest świetny. Perkusja, gitarowe riffy i vocal Marcina genialnie ze sobą współgra. Ciężko  doszukiwać się w poczynaniach zespołu czegokolwiek, co by mierziło, albo nie do końca przekonywało.

„Dla mas” i „Horyzont zdarzeń” to dwa ostatnie kawałki zrealizowane na płycie, kompletnie nie odstające od konwencji, która utrzymana jest na płycie.

Przesłuchałem także  „Bonus track”, zawierający utwory akustyczne i demo zrealizowane w latach 2009-2011. Warto posłuchać sobie dołączonej płytki, bo jest perfekcyjnym dopełnieniem CD1!

Album zespołu „SILENlive – „Treści Do Wolności Waszego Umysłu”, to płyta dla tych, którzy chcą oderwać  się od codzienności, którzy chcą posłuchać niekomercyjnego miksu, miłości do muzyki i prawdziwego czystego rocka na światowym poziomie, gitarzystów, dobrego bębniarza i klawiszowca – skądinąd rewelacyjnych muzyków.

Krążek obfituje w rasowe rockowe numery układające się w spójne i charakterystyczne oblicze. Każdy z tekstów jest okraszony dobrą metaforą, gdzie możemy sobie sami dowolnie interpretować  każde ze słów.

Album to dzieło sztuki, które można uzyskać z muzyki. Idealny na półkę pomiędzy Led Zeppelin, Rival Sons i The Answer, choć jeszcze bez takiej brawury.

Album jest bez wątpienia wart przesłuchania. Tym bardziej, że twórczość zespołu jest na poziomie zagranicznych, dużo bardziej doświadczonych kolegów.

Krzysztof Trefon - Katalog Artystyczny 

Zobacz wszystkie


Weź udział w konkursie albo kliknij na x aby od razu testować portal.